Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6.03.2025 sygn. akt I FSK 1857/21 – dobra wiara w obrębie transakcji na rynku paliw ciekłych

Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy i tym samym moją argumentacje w zakresie przesłanek stwierdzenia dobrej wiary podatnika działającego na rynku paliw ciekłych.

Nie można zaakceptować stanowiska organu, że badanie należytej staranności w sprawie nie było konieczne. Już konstatacja, że istniał towar, czego organy nie kwestionują oraz uznanie, że organ wykazał, że skarżąca wiedziała, że bierze udział w transakcjach stanowiących element oszustwa podatkowego wymaga od organów badania zachowania należytej staranności.

Nie sposób również zgodzić się z Autorem skargi kasacyjnej, że nawet gdyby przyjąć, że badanie należytej staranności było zasadne (co organ kwestionuje), to twierdzenia organu o jej niezachowaniu przez skarżącą były w pełni uzasadnione. Podkreślenia wymaga, że organ niezasadnie bagatelizował okoliczności wskazywane w tym zakresie przez skarżącą.

Wbrew stanowisku organu, stwierdzić należy, że niewątpliwie wysokość kaucji gwarancyjnej uwiarygodniała kontrahenta. Podkreślenia wymaga, że wykaz podmiotów z wpłaconą kaucją gwarancyjną jest przecież publikowany przez Ministerstwo Finansów. Naturalnie, wpis do tego wykazu sam w sobie nie stanowi o tym, że dany podmiot jest faktycznie istniejącym i rzetelnym uczestnikiem w obrocie paliwami, lecz nie można twierdzić – jak czyni to organ – że nie okoliczność nie ma wpływu na ocenę rzetelności kontrahenta. Ponadto, Sąd pierwszej instancji zasadnie zauważył, że całkowicie nie do zaakceptowania jest stanowisko organu sugerujące, że złożenie kaucji gwarancyjnej jest przesłanka wskazującą, że podmiot decyduje się na podejmowanie nierzetelnych transakcji w zakresie handlu paliwem.

Zauważyć także należy, że w zakresie badania zachowania należytej staranności organy bagatelizowały fakt, że skarżąca płaciła za kupowane paliwo przelewami, na rachunek bankowy należący do spółki K.. Rację ma też Sąd pierwszej instancji, zarzucając organowi dyskredytowanie korespondencji mailowej między skarżącą a K., wywodząc, że miała wyłącznie na celu uwiarygodnienie tych transakcji. Wreszcie nie sposób pominąć, dostrzeżonej przez Sąd pierwszej instancji okoliczności, że podczas przesłuchania 26 października 2015 r. P.U. mówił przesłuchującym, m.in. o nawiązywaniu współpracy z nowym dostawcą paliwa tj. K. Trudno w takiej sytuacji zakładać, że z jednej strony skarżąca informuje organy o podjęciu współpracy z podmiotem, co do którego ma świadomość – jak wywiodły organy – że bierze udział w transakcjach stanowiących oszustwo podatkowe.